09 października 2012

Nowe Biuro Federalne


7 października 2012 w Bratysławie Rada Federalna FSE wybrała na 3-letnią kadencję nowe Biuro Federalne (czyli zarząd federalny)w składzie: Nicoletta Orzes (Włochy) - przewodnicząca, Tomasz Szydło (Polska) - wiceprzewodniczący, Martin Hafner (Niemcy) - komisarz federalny oraz Jean-Yves Barbara (Francja) - sekretarz. Jeanne Taillefer (Francja) jest nadal zatrudnionym asystentem Biura. Jestem szczęśliwy, że mogłem być komisarzem, ale też równie szczęśliwy, że mogłem tak łatwo znaleźć tak dobrego następcę w osobie Martina. W czasie tych trzech lat przemierzyłem Europę wzdłuż i wszerz od Lizbony po Kursk i od Petersburga po Sarajewo. Najbardziej cenię jednak sobie wszystkie spotkania z rodzicami, księżmi i szefami, na których mogłem opowiedzieć o naszym skautingu i przekazać jakąś zachętę i wizję na przyszłość. Takie spotkania odbyłem we wszystkich 7 miastach, gdzie jesteśmy obecni na Białorusi (Homel, Borysów, Mińsk, Iwieniec, Postavy, Głebokie, Łyntupy), w Katalonii (Hiszpania), we Lwowie (Ukraina), we Wersalu (Francja), w Polsce (Wrocław, Ubocze, Lublin, Radom, Kraków, Gliwice, Rzeszów, Warszawa). W Warszawie i Legionowie tych spotkań było najwięcej. Strasznie sobie cenię te promocje w nowych parafiach. Nauczyłem się tego dzięki Krakusom, którzy mnie zachęcili do udziału w czymś takich w niedzielę 5 września 2010 r. w parafii na Podgórzu. Nauczony tym doświadczeniem pomagałem w wielu takich promocjach i spotkaniach z nowymi rodzicami: w Dziekanowie, w Legionowie w kilku parafiach, Ursusie, Starej Iwicznej, na Wierzbnie, Natolinie, w Ząbkach. Na tych spotkaniach zgłaszało się mnóstwo rodziców i dorosłych chętnych do aktywnej pomocy. Nauczyłem się dzięki temu, że skauting można zacząć w każdym wieku, że jest on prosty, że osoba w wieku 19-20 lat od razu może wskoczyć do kręgu szefów/ ognsika szefowych i po miesiącu, dwóch zacząć być szefem wilczków czy harcerek/harcerzy lub nawet młodych wędrowników/przewodniczek. Marzenie o 6 Tysiącach stało się rzeczywistością. To były niesamowite trzy lata. Następne będą jeszcze ciekawsze, wszak żyjemy w Złotym Wieku skautingu :)