31 lipca 2013

Wakacyjna radość życia i przygody Skautów Europy 2013

W 2010 r. w wakacje napisałem taki tekst o wakacyjnej radości życia i przygody Skautów Europy. Chodziło mi w szczególności o podkreślenie faktu, że dziewczyny i chłopaki z Polski obozują i wędrują po cąłej Europie i dalej, od Portugalii po Kamczatkę, istotnie niewiele było krajów, których by nie odwiedzili w tamte wakacje, spotykając wszędzie swoich przyjaciół Skautów Europy z tychże krajów. Od tej pory to się powtarza tak naprawdę co roku, ale ja już nie pisałem takich tekstów z wyliczeniem wszystkich obozów i wędrówek międzynarodowych. Spóbuję więc teraz, choć pewnie nie mam wszystkich informacji. W razie czego uzupełnię. Dlaczego o tym piszę? Bo w tym się objawia wielki duch polskich Skautów Europy. Takiego ducha nie ma nikt po prostu. I to jest nasz wielki polski atut, którego wytrącić sobie z rąk zwyczajnie nie można. Dzięki temu, że my jedziemy tam, a oni przyjeżdżają do Polski, znają nas i kochają bardziej w całej Europie. A my mamy mnóstwo otwartych drzwi.
Więc w lipcu 2013 Paweł Lochyński zabrał wrocławiaków na wędrówkę po Francji do Mont-St-Michel, a potem Puy-en-Velay, zgodnie z pieśnią "E Ultreia". Teraz Marcin Kuczaj i 11 szefów przebywają na MacLarenie we Francji. Dwie drużyny dziewczyn z Lublina obozowały na Podhalu z drużynami Francuzek. Ola Olechowska ze swoją 2. Warszawską obozowała pod Poznaniem z Niemkami. Krzysiek Jankowski ze swoją 9. Warszawską jest chyba jeszcze z Francuzami na Węgrzech, a może nawet z Węgrami, choć to do końca nie było jasne, z tego co wiem. Mateusz Grzeszczuk z 1. Chełmską (albo z 3. Chełmską, już sam nie wiem ile tych drużyn założył) pojechał do Czech na obóz z 1. Praską FSE.
W sierpniu na Jadwigę i Adalbertusa do Czarnego Dunajca przyjadą szefowe i szefowie z Hiszpanii, Białorusi, Słowacji, Litwy, może z Ukrainy i innych krajów też.
To wszystko jest zwyczajnie gigantyczne.
Proszę zaglądać do tego posta, bo na pewno będzie aktualizacja.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz