01 października 2013

Św. Krzyż albo Panegiryk narodowi polskiemu ku pochwale

Na Św. Krzyżu w sobotę była super biesiada ze scenkami na temat "Początki państwa polskiego wg Galla Anonima" i te osiem scenek było tak dobrych, że to jeszcze raz przekonuje, że historia Polski to jest po prostu coś, czego nie ma nikt na świecie. Można na milion sposobów w tę i z powrotem. Więc ja tu chciałem taki wiersz wszystkim szperaczom tekstów, tematów, postaci, motywów z naszej historii ku zbudowaniu ekspresji Skautów Europy zadedykować.
Jak ktoś był na spektaklu w czerwcu w Warszawie, to może pamięta, że tam była taka scena "Polska szlachecka XVI/XVII w." W tle wisiała mapa Polski z tamtego okresu, a na deskach była odgrywana taka panorama życia dworu szlacheckiego. Podczas, gdy pan z panią chodzili za rękę, młody szlachcic "ćwierkał" z damą swego serca, chłopcy uczyli się w szkole ks. Skargi, a dziewczęta też w sumie czegoś się uczyły z guwernantką, choć to było pokazane może mniej spektakularnie niż to robił Krzysiek Jankowski, więc podczas tej sceny narrator czytał tekst własnie z tamtej epoki. Z XVII w. Zresztą jest zdjęcie w tle na fejsie na stronie Skauci Europy w Warszawie, to można sobie przypomnieć. Ono jest już ze sceny następnej, czyli Sejmu, ale oddaje klimat. Ten wiersz jest strasznie fajny. Szczególnie podobają mi się te zwrotki w drugiej części wiersza np. o świetych:
On Wojciech święty i Stanisławowie,
Wincenty, Jacek i Kazimierzowie,
Nuż inszych wiele, on z wielu wybrany,
Kostka kochany.

Więc i białej płci, azaż mało tego
Kwiecia jest w niebie Narodu Polskiego?
One Jadwigi, Kunegundy święte
Z polskiej krwie wzięte.
Ale wszystkie są super i cały wiersz rewelacyjny. Jak już zdobędziemy tę... tam.... tego, no wiecie, to wówczas wrzucimy do lektur.
Jan Białobocki


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz