25 lutego 2015

Moje lektury obce


Jak wiadomo, warto czytać, lepsze to niż oglądanie filmów lub nieustanne przeglądanie internetu, nie mówiąc już o innych rzeczach. Ja może tu nie będę mitologizował ani nic takiego, bo przecież nie bardzo się na literaturze znam. Bardzo mi się spodobał tekst Marcela Prousta Sur la lecture, w którym on pisze, że lektura nie zastępuje własnego myślenia i życia wewnętrznego. Może tylko pomagać w rozwinięciu się tychże. Z kolei jest coś paradoksalnego w tym, znanym chyba, poznałem parę dni temu, powiedzeniu, że "filozofia sprawia wrażenie jakby zajmowała się prawdą, a być może jedynie fantazjuje, literatura sprawia wrażenie jakby zajmowała się fantazjami, a być może mówi prawdę" (A. Tabucchi, "... twierdzi Pereira"). Nie jest jednak łatwo znaleźć coś ciekawego do czytania, bo jednak najczęściej nie tylko fantazjuje, w dodatku słabo, ale jeszcze wcale nie mówi prawdy, tylko tanio usiłuje sprzedać jakieś banały. Jak większość tej taniej literatury obyczajowej i kryminalnej. Zwyczajnie szkoda czasu. Rzadko mi się zdarza kupić książkę w księgarni, nawet takiej dobrej literackiej dla tzw. koneserów, bo przecież nie mówimy tu o Empiku. Ciekawe rzeczy znajdzie się natomiast jeszcze w bibliotekach publicznych. Albo w bibliotece beletrystycznej u mnie w banku. Co by nie mówić, ale PRL wydawał masę dobrych książek, więc ja te stare wydania z lat 50-tych i późniejszych przewalam i jest większe prawdopodobieństwo, że mi się coś spodoba. Oczywiście wcześniej sobie różne klasyfikacje internetowe przeglądam i blogi literackie, czytam o autorach na Wikipedii. Potem próbuję, czy mi się podoba. Najczęściej nie za bardzo. Czasem jakiś znajomy poleci.
Zrobiłem sobie taką listę lektur obcych, bo polskich już powiesiłem na tym blogu dawno temu, nie do końca jestem pewien, czy wszystkie przeczytałem albo czy przeczytałem do końca ani czy wszystkie podobały mi się tak bardzo jak Narzeczeni Manzoniego lub jak Sindbad powraca do domu Maraia czy jeszcze Wojna końca świata Vargasa Llosy lub chociażby Moc i chwała Greene'a. No, ale może komuś spodobają się bardziej niż mnie, a ponieważ mnie nie nudziły, to umieszczam na liście. Nie wiem, czy mam jakiś gust czy nie, wiem, że na pewno nikt mnie nie namówi na zachwyt nad pisarzami rosyjskimi, zmogłem tylko Zbrodnię i karę Dostojewskiego oraz Annę Kareninę Tołstoja. Ta ostatnia nudna jak flaki z olejem. Zacząłem Biesy Dostojewskiego i nie dałem rady. Może kiedyś. Lektura to jednak sprawa bardzo subiektywna i dużo w tym de gustibus. Ogólnie mam wrażenie, że nobliści rzadko są najlepszymi autorami i warto mieć inny klucz do szukania lektur. Na pewno też jest tak, że w różnych okresach życia, różne książki się podobają. Tak to już jest. Więc to pewnie taka lista na chwilę obecną. Wyszukiwanie ciekawych lektur to jednak pasjonująca przygoda, pełna zawiedzionych nadziei, ale również niesamowitych odkryć. Albo jeśli nie niesamowitych, to co najmniej sympatycznych, jak np.  Flannery O'Connor, odkryta zupełnie przypadkiem ostatnio. Trochę dziwna, ale przeurocza. Albo bodaj jedyny katolicki pisarz japoński, Endo Shusaku. Jego powieści są przejmujące. Albo norweski pisarz Tarjei Vesaas. Bardzo fajny. Czasem można trafić na niespodziankę pod tytułem "film był lepszy". Zwykle jest odwrotnie. Zdarzyło mi się tak z książką M. Levy, A gdyby to była prawda. No, ale może to taki rodzaj literatury po prostu, pisanej pod scenariusz filmowy bardziej. Albo słynny Ojciec chrzestny. Książka jest nie do przyjęcia po prostu. Za to film całkiem niezły. Okruchy dnia, zarówno książka jak i film przeurocze. Na szczęście, jak długo czegoś satysfakcjonującego nie mogę znaleźć, jest zawsze Sandor Marai. Jest na dziś niekwestionowanym liderem. Jego Sindbad jest zwyczajnie nie do pobicia. W ogóle Węgrzy mają wielką literaturę. Sympatycznym odkryciem okazał się Dezso Kosztolanyi i jego subtelna Ptaszyna albo, nieco dziwny, ale ciekawy, Kornel Esti. Mam jeszcze kilku w zanadrzu.
A. Manzoni, Narzeczeni
Augustyn z Hippony, Wyznania

W. Faulkner, Absalomie, Absalomie
Stefan Zweig, Magellan

Tomasz a Kempis, O naśladowaniu Chrystusa
M.V. Llosa, Wojna końca świata

Adolfo Bioy Casares, Sen o bohaterach
Jerome Carcopino, Juliusz Cezar

C.S. Lewis, Opowieści z Narni
V. Hugo, Nędznicy

S. Marai, Żar
S. Marai, Wyznania młodego patrycjusza

S. Marai, Występ gościnny w Bolzano
S. Marai, Sindbad powraca do domu

Lew Tołstoj, Anna Karenina
Julio Cortazar, Opowiadania

C.S. Lewis, Cztery miłości
G.K. Chesterton, Przygody księdza Browna

Knut Hamsun, Wiktoria
J.R.R. Tolkien, Hobbit

J.R.R. Tolkien, Władca pierścieni
Joseph Roth, Marsz Radetzky’ego

Mika Waltari, Egipcjanin Sinhue
Ota Pavel, Śmierć pięknych saren

Ivo Andric, Most na Drinie
Magda Szabo, Tajemnica Abigail

Jaroslav Durych, Zbłąkani
Alessandro d’Avenia, Biała jak mleko, czerwona jak krew

Alessandro d’Avenia, Cose che nessuno sa

Alessando d'Avenia, Cio che inferno non e
Michaił Szołochow, Cichy don

Evelyn Waugh, Powrót do Brideshead
Flannery O’Conor, Trudno o dobrego człowieka

Flannery O’Conor, W pierścieniu ognia
Zsuzsa Bank, Pływak

Zsuzsa Bank, Jasne dni
L. Pirandello, Świętej pamięci Mattia Pascal

Carmen Laforet, Złuda
F. Dostojewski, Zbrodnia i kara

M. Van den Meersch, Ciała i dusze
S. Tamaro, Idź za głosem serca

A. Saint-Exupery, Nocny lot. Ziemia, planeta ludzi
G. Greene, Moc i chwała

G. Greene, W Brighton

G. Greene, Sedno sprawy
Jung Chang, Dzikie łabędzie. Trzy córy Chin

Rumer Godden, Opactwo Brede

Soseki Natsume, Sedno rzeczy

Soseki Natsume, Jestem kotem

Kazuo Ishiguro, Okruchy dnia

Dino Buzzati, Pustynia Tatarów

Dezso Kosztolanyi, Ptaszyna 

Dezso Kosztolanyi, Kornel Esti

Shusaku Endo, Milczenie

Shusaku Endo, Samuraj

Tarjei Vesaas, Ptaki

Jean Raspail, Ja, Antoni de Tounens, król Patagonii

Laurent Gaude, Słońce Scortów

Harper Lee, Zabić drozda

Harper Lee, Idź, postaw wartownika